Jakie dane naruszyciela musi udostępnić dostawca usługi internetowej?

Dostawca usług internetowych nie ma obowiązku udostępniania adresu email, numeru telefonu oraz IP użytkownika, który dopuścił się naruszenia praw własności intelektualnej w Internecie – tak orzekł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 9 lipca 2020 r. wydanym w sprawie C-264/19.

Dane naruszyciela potrzebne do złożenia pozwu

Postęp technologiczny, a także anonimowość jaką zapewnia Internet sprawiają, że w sieci regularnie naruszane są cudze prawa własności intelektualnej. Nielegalnie pobierane filmy, muzyka czy książki to zmora wszystkich twórców, z którą próbują walczyć na wszelkie sposoby. Nie da się przecież ukryć, że przez bezprawne działania naruszycieli tracą oni pieniądze.

Najpowszechniejszą formą walki z piractwem jest wniesienie pozwu przeciwko naruszycielowi. Żeby jednak to zrobić trzeba dysponować jego danymi, tj. imieniem i nazwiskiem (ewentualnie nazwą) oraz adresem. Żaden dostawca usługi internetowej nie udostępni nam ich sam z siebie. Żeby uzyskać te dane trzeba wystąpić do sądu o z wnioskiem o wezwanie do udzielenia informacji w trybie określonym w art. 80 ust. 1 pkt 3) ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Wprowadzenie powyższego przepisu do polskiego porządku prawego nastąpiło wskutek implementacji Dyrektywy 2004/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej z dnia 29 kwietnia 2004 r. Stosownie do treści jej art. 8, państwa członkowskie zapewniają, że w kontekście postępowania sądowego dotyczącego naruszenia prawa własności intelektualnej oraz w odpowiedzi na uzasadnione i proporcjonalne żądanie powoda, właściwe organy sądowe mogą nakazać przedstawienie informacji o pochodzeniu i sieciach dystrybucji towarów lub usług naruszających prawo własności intelektualnej. Informacja ta powinna zawierać m.in.  nazwy i adresy producentów, wytwórców, dystrybutorów, dostawców oraz innych poprzednich posiadaczy towarów lub usług, jak również przewidywanych hurtowników i detalistów.

Jak rozumieć pojęcie „adres”?

Na tle brzmienia powyższej regulacji pojawiły się wątpliwości dotyczące sposobu, w jaki należy rozumieć słowo „adres”. Powziął je sąd niemiecki przy rozpoznawaniu sprawy Constantin Film Verleih GmbH vs YouTube LLC i Google Inc. Constantin Film Verleih posiada w Niemczech wyłączne prawa do eksploatacji utworów filmowych pt. „Parker” i „Scary Movie 5”. Oba filmy zostały zamieszczone w witrynie internetowej www.youtube.com, pozwalającej użytkownikom na oglądanie, publikowanie i udostępnianie plików video. Utwory te zostały wyświetlone kilkadziesiąt tysięcy razy. Constantin Film Verleih domagał się od YouTube i Google ogółu informacji o każdym z użytkowników, który zamieścił je w sieci, w tym ich numerów telefonów, adresów poczty elektronicznej i numerów IP, twierdząc, że wchodzą one w zakres pojęcia „adres”, o którym mowa w przytoczonym powyżej art. 8 ust. Dyrektywy 2004/48/WE.

Sprawa trafiła aż do Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w Niemczech, który uznał, że powyższą kwestię powinien rozstrzygnąć TSUE i wystąpił do niego z pytaniem prejudycjalnym w tym przedmiocie.  W odpowiedzi na nie Trybunał orzekł w dniu 9 lipca 2020 r., że Dyrektywa nie podaje definicji słowa „adres”. Dlatego interpretacji znaczenia i zakresu tego pojęcia należy dokonywać zgodnie z jego zwykłym znaczeniem w języku potocznym. W języku potocznym słowo „adres” oznacza natomiast tylko adres pocztowy, czyli miejsce zamieszkania lub pobytu określonej osoby. Z tego powodu, gdy pojęcie to jest używane bez dalszego sprecyzowania, nie obejmuje ono adresu poczty elektronicznej, numeru telefonu i adresu IP.

Żądanie szerszego zakresu danych o naruszycielu

TSUE wyraźnie zaznaczył, że państwa członkowskie nie mają obowiązku zapewnienia właściwym organom sądowym możliwości nakazania przedstawienia adresu poczty elektronicznej, numeru telefonu lub adresu IP naruszycieli praw własności intelektualnej. Nie oznacza to jednak, że nie mogą one uregulować tych kwestii. W Dyrektywie 2004/48/WE została bowiem przewidziana możliwość przyznania podmiotom praw własności intelektualnej pełniejszej informacji na temat danych osobowych naruszycieli, co jednak musi nastąpić w drodze ustawowej. Innymi słowy, żeby można było żądać w postępowaniu sądowym innych danych niż adres pocztowy, w przepisach musiałoby zostać wyraźnie uregulowane, o jakie dane chodzi. Każdorazowo powinno to nastąpić z zapewnieniem właściwej równowagi między poszczególnymi wchodzącymi w grę prawami podstawowymi oraz poszanowaniem innych zasad ogólnych prawa Unii, takich jak zasada proporcjonalności.

Współautorką artykułu jest Sandra Słowik

AUTOR WPISU

Natalia Gaweł Adwokat, Katowice

E: natalia.gawel@pl.Andersen.com
T: +48 32 731 68 50

ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Aktualności