KOPIPOL pyta o dokumenty? Sprawdź swoje obowiązki

W ostatnich miesiącach wielu przedsiębiorców, w tym naszych klientów, otrzymało pisma od KOPIPOL zawierające prośbę o udostępnienie informacji i dokumentów dotyczących korzystania z cudzej twórczości naukowej i technicznej, na potrzeby ustalenia wysokości wynagrodzeń i opłat na rzecz ich twórców. W niniejszym artykule odpowiadamy na pytanie, czy prośby KOPIPOL są uzasadnione i jak na nie reagować. 

Czym jest KOPIPOL?

Stowarzyszenie Zbiorowego Zarządzania Prawami Autorskimi Twórców Dzieł Naukowych i Technicznych KOPIPOL działa na podstawie decyzji Ministra Kultury i Sztuki z 16 sierpnia 1995 r.[1] oraz decyzji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z 15 kwietnia 2022 r.[2] Na chwilę obecną stoi na straży praw autorów publikacji naukowych, posiadając zezwolenie na zbiorowe zarządzanie prawami autorskimi do utworów naukowych i technicznych na następujących polach eksploatacji: 

  • utrwalanie, 
  • zwielokrotnianie, 
  • wprowadzanie do obrotu. 

Niektórzy wskazują, że KOPIPOL jest dla twórców dzieł naukowych i technicznych tym samym, czym ZAIKS dla twórców muzycznych.  

Jeśli przedsiębiorca w ramach swojej działalności korzysta z cudzych utworów naukowych i technicznych (poprzez ich utrwalanie, zwielokrotnianie, wprowadzanie do obrotu), bez uzyskania zgody twórcy (lub innego podmiotu uprawnionego z tytułu autorskich praw majątkowych), jest szansa, że KOPIPOL upomni się o należne twórcy wynagrodzenie z tego tytułu.  

Do kogo może zapukać KOPIPOL?

KOPIPOL najczęściej kojarzony jest z pobieraniem tzw. opłat reprograficznych, tj. opłat za kopiowanie cudzych utworów. Obowiązek ich uiszczania dotyczy przede wszystkim producentów i importerów sprzętu i nośników służących do kopiowania (takich jak drukarki, skanery, kserokopiarki itp.) lub zapisu (np. papier ksero, płyty cd, dvd, pendrive) treści podlegających ochronie prawa autorskiego.  Do zapłaty opłat reprograficznych zobowiązani są również posiadacze urządzeń reprograficznych prowadzący działalność gospodarczą polegającą na zwielokrotnianiu utworów na użytek osobisty osób trzecich (np. punkty ksero i druku). Wymienione kategorie podmiotów zobligowane są do uiszczania należnych opłat na rzecz KOPIPOL z mocy prawa (ewentualnie na rzecz innej organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi). 

Na tym jednak rola KOPIPOL się nie kończy. Coraz częściej stowarzyszenie zwraca się także do firm i instytucji, które – choć nie prowadzą punktów ksero ani nie sprzedają sprzętu powielającego cudze utwory – korzystają z cudzej twórczości naukowej w codziennej działalności, np. poprzez kopiowanie fragmentów publikacji, raportów czy opracowań technicznych. To właśnie zapytania o takie działania trafiły do wielu naszych klientów, budząc szereg pytań i wątpliwości co do zakresu obowiązków, jakie należy spełnić wobec KOPIPOL. 

Czy żądania KOPIPOL są legalne?

KOPIPOL w pismach kierowanych do przedsiębiorców prosi o przedstawienie informacji i dokumentów dotyczących korzystania z cudzej twórczości naukowej i technicznej, polegającego na jej pobieraniu, utrwalaniu, zapisywaniu, drukowaniu, kserowaniu, fotografowaniu, skanowaniu, na potrzeby ustalenia wysokości wynagrodzeń i opłat na rzecz ich twórców. Podstawą formułowania tych próśb jest art. 48 ustawy z 15 czerwca 2018 r. o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i prawami pokrewnymi. Zgodnie z jego treścią, w zakresie swojej działalności organizacja zbiorowego zarządzania może domagać się udzielenia informacji oraz udostępnienia dokumentów niezbędnych do określenia wysokości dochodzonych przez nią wynagrodzeń i opłat. Pisma KOPIPOL uznać należy zatem za legalne. 

Czy żądania KOPIPOL są uzasadnione?

Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to nieoczywiste – korzystaniem z utworu jest również jego zwielokrotnianie, np. poprzez pobieranie, zapisywanie, udostępnianie, kopiowanie, drukowanie, skanowanie. Uprawnienia w tym zakresie przysługują wyłącznie podmiotowi posiadającemu autorskie prawa majątkowe (np. twórcy, jego spadkobiercom, nabywcy tych praw) lub osobie, która uzyskała od niego zgodę w tym zakresie (licencjobiorcy). Zwielokrotnianie cudzego utworu bez wymaganej zgody jest co do zasady nielegalne. 

Zgodę na kopiowanie można uzyskać bezpośrednio od autora (lub aktualnego właściciela autorskich praw majątkowych). Odpowiedniej licencji może również udzielić właściwa organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi (np. KOPIPOL) jako podmiot stojący na straży praw autorskich twórców dzieł naukowych i technicznych.  

Czy licencja jest zawsze konieczna?

Istnieje kilka przypadków, w których uzyskanie licencji na korzystanie z cudzej twórczości naukowej lub technicznej nie jest konieczne. Będzie tak, gdy korzystanie z tego rodzaju utworów: 

  • następuje w ramach dozwolonego użytku osobistego – przy czym nie obejmuje on zwielokrotniania cudzej twórczości w ramach działalności gospodarczej[3]; 
  • następuje na zasadzie prawa cytatu – w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie lub prawami gatunku twórczości; 
  • dotyczy utworu objętego licencją otwartą i następuje na określonych w niej warunkach (należy mieć na uwadze, że licencje otwarte nie zawsze dopuszczają korzystanie z utworów nimi objętych w celach komercyjnych); 
  • dotyczy utworu należącego do domeny publicznej. 

Czy i jak reagować na pisma KOPIPOL?

Na pismo KOPIPOL (lub innej organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi) warto odpowiedzieć. W przypadku braku odpowiedzi stowarzyszenie może wystąpić o udostępnienie żądanych informacji na drogę sądową. Może do tego dojść zwłaszcza, gdy będzie mieć uzasadnione przypuszczenia, że w ramach działalności danego podmiotu dochodzi do zwielokrotniania cudzej twórczości technicznej lub naukowej. Takie przypuszczenia mogą zostać wysnute na podstawie ogólnodostępnych informacji, np. na podstawie analizy oferty usług danego podmiotu czy zakresu informacji publikowanych w sieci. 

Odpowiedź udzielona KOPIPOL powinna być zgodna z prawdą. Często jednak zdarza się, że przedsiębiorcy nie mają wiedzy, czy w ramach prowadzonej przez nich działalności dochodzi do zwielokrotniania cudzej twórczości. Niejednokrotnie bowiem pracownicy zwielokrotniają ją nie mając świadomości, że w ten sposób może dochodzić do naruszenia cudzych praw. 

Żeby ustalić, czy dochodzi do takich przypadków, trzeba przeprowadzić wywiad wśród pracowników. Natomiast, żeby uniknąć ryzyka, związanego z możliwością naruszenia cudzych praw autorskich, warto wdrożyć w organizacji procedury wewnętrzne umożliwiające monitorowanie i nadzorowanie korzystania z cudzej twórczości. Nasi klienci już to zrobili i śpią spokojnie.

[1] Znak DPA.041/Z/27/95
[2] Znak DWIM-WA.550.10.2018.ZD
[3] Por.: wyrok Sądu Najwyższego z 8 lutego 1958 r., sygn. akt I CR 658/57; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 30 października 1991 r., sygn. akt I ACr 436/910

AUTOR WPISU

Natalia Gaweł Manager , Katowice

E: natalia.gawel@pl.Andersen.com
T: +48 509 994 691

ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Aktualności